Dzisiaj wykorzystałam do ciasta dynie, która u mnie zupełnie nieźle obrodziła. Jej piękny pomarańczowy kolor powoduje, że ciasta z ich wykorzystaniem aż chce się jeść. W Internecie znalazłam przepis na ciasto dyniowo-pomarańczowe. W opiniach o tym cieście przeczytałam że jest podobne do sernika. Do ciasta nie używa się proszku do pieczenia, a skoro przypomina sernik to postanowiłam zmodyfikować nieco przepis i zrobiłam je tak jak robię sernik, czyli wykorzystałam pianę z białek jako źródło wyrastania ciasta.. Użyłam tej formy co zwykle i ciast wyszło raczej płaskie, myślę, że lepiej jest użyć formy 23x23cm. Trochę miałam obawy, czy cisto jest dobre i odkroiłam kawałek w domu, żeby spróbować. Moja Teściowa uznała, że jest dobre, Jędrek powiedział, że takie sobie. W pracy raczej smakowało, bo szybko zniknęło. Janusz stwierdził, że głodny człowiek wszystko zje (zjadł to co zostało przed obiadem). a oto przepis:
Ciasto dyniowo-pomarańczowe
- 800 g dyni
- 100 ml kwaśnej śmietany
- 160 g cukru
- 2 czubate łyżki miodu
- 180 g mąki kukurydzianej
- 4 jajka
- esencja pomarańczowa
- 2 pomarańcze
- 60 g masła
Dynię pokroić w kostkę, zetrzeć do niej skórkę z 1 pomarańczy i wycisnąć do niej sok z 1 pomarańczy. Dusić pod przykryciem do miękkości. Lekko przestudzić dodać masło, esencję pomarańczową i zmiksować blenderem. Żółtka utrzeć z cukrem i miodem, dodać dynię sok i otartą skórkę z 2 pomarańczy, śmietanę i mąkę i razem zmiksować. Na końcu dodać pianę ubitą z białek i delikatnie wymieszać. Wyłożyć do formy i piec około 40 minut w temperaturze 150-180 stopni. Po ostudzeniu wstawi do lodówki na na noc. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Twój komentarz będzie widoczny, dopiero jak go przeczytam. Przed opublikowaniem komentarza kliknij podgląd, żeby go zobaczyć.