Z pomysłem na tort dla rocznych dzieci zazwyczaj mam problem, bo one raczej nie mają jeszcze swoich ulubionych bohaterów z bajek. Na szczęście rodzice Antosia dobrze wiedzieli co obecnie najbardziej lubi ich synek i tak powstał tort z obrazkami pojazdów. Widziałam zdjęcia z imprezy i Antosiowi tort się podobał. Przy okazji robienia tego tortu użyłam po raz pierwszy nowych wykrawaczek do literek i jestem nimi zachwycona. Teraz nareszcie mogę wycinać napisy z czekolady plastycznej a nie tylko z lukru. No i krój tych liter znacznie lepiej pasował do tego tortu.
czwartek, 25 kwietnia 2013
środa, 24 kwietnia 2013
Tort Tropikalna Plaża
Co prawda już robiłam tort o podobnej tematyce, ale to było jeszcze wtedy, gdy moje umiejętności były znacznie mniejsze. Tym razem na mojej plaży oprócz plam pojawiły się leżaki i parasolki z masy plastycznej. Myślę, że po tak długiej zimie, każdy z nas tam by się wybrał.
wtorek, 23 kwietnia 2013
Ciasto Wiewórka
Dawno nie było żadnych nowych przepisów, to dziś przepis na proste, ale według moich koleżanek pyszne ciasto z orzechami. Bardzo podoba mi się nazwa, pewnie orzechy dają to skojarzenie (i tak nie przebije czekoladowych krasnoludków). W oryginalnym przepisie, który znalazłam ciasto przekładane jest dodatkowo kremem budyniowym, ale ja polałam je tylko lukrem na wierzchu. Przy pieczeniu tego ciasta po raz pierwszy użyłam formy w kształcie kwiatka i polanie ciasta lukrem dało dzięki temu piękny efekt. Można też zrobić na bazie tego ciasta tort, tyko ja polecałabym raczej krem z serka mascarpone. Ciasta jest sporo na tortownicę o średnicy 28 cm.A oto przepis:
Ciasto Wiewiórka- 2 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 4 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 0,5 szklanki oleju
- 20 dag posiekanych orzechów (różne rodzaje)
- 2 duże jabłka
Jajka ubić z cukrem na gęsty krem, dodać mąkę z proszkiem do pieczenie i sodą, a następnie olej i dokładnie wymieszać. Na koniec dodać pokrojone w kostkę jabłka i orzechy. Piec ok 30 minut w temperaturze 160-180 stopni (sprawdzić patyczkiem czy już jest upieczone). Polać lukrem lub przełożyć dowolnym kremem.
wtorek, 16 kwietnia 2013
Tort Simba
Król Lew, to moja ulubiona bajka z dzieciństwa moich synów. Oglądaliśmy ja tak często na Video, że taśma była całkiem zniszczona. Do dziś wspominam tekst "Mufasa, twój syn się zbudził". Dlatego bardzo ucieszyło mnie zamówienie na ten tort. Miałam nadzieję że klientka wybierze Simbę w wersji 3D, ale ostatecznie wybrała wersję patchwork. A tort wypadł tak
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Tort beczka z piwem.
Tym razem miałam zrobić śmieszny tort dla mężczyzny. Debbie Brown wydała nawet dwie książki z tortami dla mężczyzn, ale niestety ich sobie jeszcze nie kupiłam. Szkoda, że nie wydaje ich jako e-booków, bo sprowadzanie książki ze Stanów jednak jest zbyt drogie. Ale na books.google.pl można obejrzeć książkę Easy Party Cakes, z której wzięłam pomysł na ten tort. Oczywiście największym problemem było zrobienie postaci, a w szczególności dłoni i twarzy, ale myślę że nie wypadło tak źle.
środa, 10 kwietnia 2013
Tort Legia II
Dla Stasia (tego od Ninjago), zrobiła tort Legia, według wzoru, który znalazł w Internecie. Tym, razem starałam się wykonać go wiernie ze wzorcem, bo okazało się, że w Ninjago popełniłam kardynalny błąd. Otóż nie zrobiłam figurki zielonego Ninja, który jest jak się okazuje najważniejszy z nich wszystkich (ja bym typowała, że to czarny jest najważniejszy).
Tym razem jubilat nie miał żadnych zastrzeżeń.wtorek, 9 kwietnia 2013
Tort BMW
Jakiś rok temu miałam zamówienie na tort w kształcie BMW. Miałam już wszystko przygotowane i właśnie jak wracałam z zakupami ze sklepu klientka odwołała zamówienie. I teraz jak dostała zamówienie na BMW była już przygotowana. Detale wydrukowałam na opłatku. Zapomniałam tylko o lusterkach bocznych, ale myślę że mimo wszystko tor był podobny do samochodu.
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Tort na roczek butelka
Tym razem dostałam nietypowe zamówienie na tort. Klientka chciała ciasto marchewkowe i żeby nie było śmietany, sztucznych barwników i orzechów, bo roczna jubilatka jest alergikiem a rodzice chcieli, żeby mogła spróbować swojego tortu.
Na ciasto marchewkowe nieopatrznie się zgodziłam, chociaż nigdy takiego nie piekłam. Pomyślałam, że nie może być trudniejsze od innych ciast i na pewno w internecie znajdę jakiś przepis. I rzeczywiście przepis można znaleźć bez problemu, chociaż tak naprawdę, znalazłam pięć różnych. Jeden był nawet bez jajek i mąki, ale bałam się, że to jednak nie wyjdzie. Odrzuciłam też przepis z ananasami i orzechami. I rozpoczęłam próby. Na szczęście zaczęłam wcześniej, bo trwały one cały dzień. Pierwsze ciasto, choć pięknie pachniało, okazało się totalnym zakalcem. To samo było z drugim przepisem. Zaczęłam popadać w lekką panikę, że nie wywiążę się ze zlecenia. Na szczęście znalazłam przepis na kotlet.tv. Wychodzi na to, że cała tajemnica jest w stosunku ilości marchewki do mąki. I jajek było też mało (co zresztą było życzeniem klientki). Wszyscy domownicy, którzy próbowali próbnej wersji ciasta zgodnie stwierdzili ze ciasto jest bardzo smaczne.
środa, 3 kwietnia 2013
Tort Lego Ninjago
Okazuje się,że Lego Nijago są bardzo popularne wśród dzieci i dla Stasia zrobiłam drugi mój tort o tej tematyce. Proponowałam co prawda zrobienie figurek 3D, ale Staś chciał, żeby każde dziecko dostało kawałek Ninjago (z figurkami 3D by się to nie udało), dlatego figurki są płaskie. Chciałam żeby napis na torcie miał samurajska czcionkę i tym razem napisałam to odręcznie. To był dla mnie najgorszy moment w trakcie robienia tego tortu, bo wiedziałam, że (jak w "Nic śmiesznego") "dubla nie będzie".
wtorek, 2 kwietnia 2013
Tort jajo Wielkanocne
Te święta zapiszą się w mojej pamięci, jako przełomowe w mojej karierze kulinarnej bo udało mi się upiec ciasto drożdżowe lepsze niż mojej teściowej. Przepis znalazłam w ebooku, który z okazji Wielkanocy wydała Magda Gesler. I chociaż po porażce jaką były faworki według jej przepisu z książki "Kocham gotować", podeszłam do tego z taką pewną nieśmiałością, to ciasto okazało się wspaniałe. To właśnie taka babę Wielkanocną zawsze chciałam upiec. Ciasto mimo niedużej ilości drożdży rosło jak szalone, aż baby nie mieściły mi się w piekarniku. Cisto jest raczej rzadkie i trudno jest je wyrobić rękami, dlatego ja użyłam do tego malaksera. Przepis znajdziecie na stronie www.smakizycia.pl. Naprawdę polecam.
Upiekłam też ciasto drożdżowe według przepisu Basi Ritz, rzeczywiście banalnie proste, ale nie smak taki sobie. bardzo dobre na bułeczki nadziewane dżemem, albo tak jak proponuje autorka na Wielkanocny kołacz.
piątek, 29 marca 2013
Tort dla finalistów Olimpiday informatycznej
Moja koleżanka nauczyciela, postanowiła dodatkowo nagrodzić tortem finalistów olimpiady informatycznej. Tort był w kształcie medalu. Najwięcej zabawy miałam z rysowaniem pędzelkiem napisu. mam nadzieje, że tortu starczyło dla wszystkich, bo był to największy tort jaki dotychczas zrobiłam.
czwartek, 28 marca 2013
Tort Kajak
Asia poprosiła mnie o zrobienie torty w kształcie kajaka górskiego. Sam kształt nie jest skomplikowany, ale to właśnie jest najtrudniejsze w takich tortach, bo wtedy może się okazać, że kajak nie przypomina kajaka, tylko na przykład duży but. Żeby nie było wątpliwości, za radą Jędrka dodałam do tortu wiosła.
środa, 27 marca 2013
Tort FC Barcelona
I znowu mam na koncie kolejny tort piłkarski. Tym razem FC Barcelona. Myślałam żeby zrobić tort w kształcie herbu kubu, ale jak ponieważ jest on wpisany w kwadrat, to wydawało mi się że tort będzie za mały ( a zamówienie byto na duuuży tort) i ostatecznie zrobiłam herb na prostokątnym tle.
wtorek, 26 marca 2013
Tort z kwiatami
Wiosna wcale nie chce przyjść to dzisiaj wiosenny tort. Zrobiłam go na imieniny Mamy. Pomysł zaczerpnęłam z programu "Cake Boss. Zamieszczam go dopiero dzisiaj, bo mój osobisty grafik jakoś się ostatnio ociąga
niedziela, 3 marca 2013
Tort Angry Birds
Tym razem zrobiłam tort z bohaterami gry Angry Birds. Pomysł był taki, aby tort przypominał tablet. Niestety, tablety raczej nie mają żadnych elementów szczególnych dlatego umieściłam na nim logo Apple, choć oczywiście wiem, że w Ipadach jest ono pod spodem. Jedno zdjęcie nie oddaje całości tortu, dlatego dzisiaj są dwa.
wtorek, 12 lutego 2013
Ciasto orzechowo-kokosowe z jabłkami
W ostatnią sobotę karnawału urządziliśmy bal przebierańców. Dla mnie była to oczywiście okazja do upieczenia kilku ciast. Postanowiłam zrobić ciasto z jabłkami, bo mam ich sporo w słoikach. Zużyłam cały litrowy słoik , ale jak nie macie zapasów na zimę, można zrobić tak jak w przepisie. Nie zdążyłam zrobić polewy czekoladowej i polałam ciasto gotowym sosem toffi do lodów. Ale też było smaczne. A oto przepis:
Ciasto orzechowo-kokosowe z jabłkamiciasto kruche:
- 30 dag mąki
- 15 dag cukru pudru
- 15 dag masła
- 4 żółtka
- 4 łyżki śmietany
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Masa jabłkowa
- 8 jabłek
- 2 galaretki cytrynowe
- 4 białka
- 15 dag cukru
- 15 dag wiórków kokosowych
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
Ciasto orzechowe:
- 4 jajka
- 15 dag cukru
- 15 dag mielonych orzechów
- 1 łyżka mąki pszennej
- 2 łyżki bułki tartej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Zagnieść ciasto kruche. Połowę rozwałkować i wyłożyć formę. Wstawić do piekarnika i podpiec przez 10 minut w temp 150-180 stopni. Drugą połowę włożyć do lodówki. Jabłka usmażyć i wymieszać z galaretkami. Wyłożyć na podpieczone ciasto. Białka ubić na sztywno, dodać cukier i ubić na gładką sztywną masę. Wsypać wiórki wymieszane z proszkiem do pieczenia i mąką ziemniaczaną, delikatnie wymieszać. Wyłożyć na jabłka. Na masę orzechową ubić białka na sztywno, dodać cukier i ubić na gładką sztywną masę, dodać żółtka, chwilę jeszcze ubijać, wsypać pozostałe składniki, delikatnie wymieszać, wyłożyć na warstwę kokosową. Rozwałkować resztę ciasta kruchego i przykryć nim ciasto orzechowe. Piec 40-50 minut w temperaturze 150-180 stopni. Po ostudzeniu placek odwrócić tak aby jabłka były na gorze. Udekorować polewą czekoladową.
wtorek, 5 lutego 2013
Ciasteczka z maszynki
Basia Ritz pisze na Facebooku, że ma zawsze w domu trochę kruchych ciasteczek dla gości. Ponieważ mam teraz dwa tygodnie wolnego i mnóstwo czasu, to zamiast zająć się tą stertą prasowania postanowiłam pobawić się moim pistoletem do ciasteczek i wypróbować kolejne przepisy Wiltona i zrobić sobie taki zapasik dla niespodziewanych gości. Zabawa mnie wciągnęła i wypróbowałam od razu dwa przepisy. Niestety pomysł z zapasikiem nie bardzo się udał, bo Jędrek ma jakiś zmysł w wynajdowaniu kryjówek gdzie schowałam te ciasteczka. Żeby jednak trochę go od tych ciasteczek odciągnąć natchniona dzisiaj telewizją śniadaniową usmażyłam w ramach treningu przed Tłustym Czwartkiem pączki hiszpańskie i zrobiłam pączki pieczone (raczej bym powiedziała że to są bułeczki drożdżowe z marmoladą różaną). Według opinii Janusza i Teścia pączki hiszpańskie wyszły super. I oto moje przepisy
Ciasteczka z masłem orzechowym
- 0,5 szklanki masła
- 0,5 szklanki masła orzechowego
- 0,5 szklanki cukru
- 0,5 szklanki brązowego cukru
- 0,5 łyżeczki wanilii
- 1 jajo
- 1,5 szklanki mąki
Z podanych składników zagnieść ciasto. Wyciskać maszynką ciasteczka na nie natłuszczoną blachę. Piec 10 minut w temperaturze 170 stopni.
Cytrynowe ciasteczka z serem i makiem
- 1 szklanka masła
- 85 gram sera ricotta
- 1 szklanka cukru
- 1 jajo
- sok z 0,5 cytryny
- otarta skórka z jednej cytryny
- 2,75 szklanki mąki
- 0,25 łyżeczki soli
Z podanych składników zagnieść ciasto. Wyciskać maszynką ciasteczka na nie natłuszczoną blachę. Piec 10 minut w temperaturze 170 stopni.
niedziela, 3 lutego 2013
Muffinki z marcepanem
Zupełnie przypadkiem znalazłam na allegro silikonową foremkę do pieczenia małych domków. Musiałam ją koniecznie wypróbować, póki jeszcze pogoda za oknem sprzyja zimowemu nastrojowi. Zostało mi trochę masy marcepanowej po ostatnich dekoracjach do tortu i dlatego zrobiłam muffinki z marcepanem. Oryginalny przepis nieco zmodyfikowałam bo okazało się, że nie mam w domu śmietany tylko jogurt. Oto on:
Muffinki z marcepanem
- 150 g masy marcepanowej
- 40 g mielonych migdałów
- 230 g mąki
- 1 łyżeczka cynamonu
- 2 łyżeczki kakao
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 jaja
- 90 g cukru
- 80 ml oleju
- 280 g jogurtu naturalnego
Masę marcepanową zagnieść z migdałami i uformować z niej 12 kulek.Wymieszać mąkę z cynamonem, kakao, proszkiem i sodą. Jajka rozmącić, dodać cukier, jogurt i olej. Połączyć płynne składniki z suchymi. Foremki wypełnić w 1/3 ciastem, włożyć kulkę i przykryć resztą ciasta. Piec 20 minut w temperaturze 150-180 stopni.
niedziela, 27 stycznia 2013
Tort skrzypce
Janko Muzykant zrobił sobie skrzypce z gonta, a ja zrobiłam lepsze, bo z ciasta. Co prawda na moich skrzypcach nie da się grać, bo są trochę za miękkie, ale myślę, że wygląd miały lepszy od skrzypiec Janka. Tym razem wszystko w torcie jest z czekolady plastycznej. Najtrudniejsze było zrobienie strun, bo cienkie rwały się przy układaniu na tort.
poniedziałek, 21 stycznia 2013
Tort Scania
Ela poprosiła mnie o zrobienie tortu na 50 urodziny swojego męża. Pierwszym pomysłem był mercedes, ale ostatecznie zrobiłam Scanię, z której Andrzej jest bardzo dumny. Na samochodzie są unikalne reklamy soku Kubuś (podobno w Polsce jest jeszcze tylko jeden taki samochód).
Aby zachować skalę samochód był bardzo długi i przy robieniu zdjęć okazało się, że trudno jest pokazać cały efekt na jednym zdjęciu, dlatego są dwa.niedziela, 20 stycznia 2013
Tort na chrzciny
Wiesiunia tak zachwalała moje torty, że odezwała się do mnie koleżanka mojego brata z podstawówki, (która zresztą chodziła do liceum z Piotrkiem) i poprosiła o zrobienie tortu na chrzciny swojego wnuka. Ponieważ nie miała pomysłu, coś musiałam zaproponować. Jak dotąd na chrzciny robiłam tylko wózek, ale miałam nadzieję, że wybierze coś innego (w końcu już kilka tych wózków zrobiłam). Poszukałam w internecie różnych pomysłów i jej przesłałam. Wybrała poduszkę z różnymi akcesoriami niemowlęcymi.
Oczywiście, to buciki były największą atrakcją, która zdecydowała o wyborze tortu. Przy ich robieniu uświadomiłam sobie, że dlatego przychodzi mi to tak łatwo, bo przecież mój dziadek był szewcem, to chyba robienie butów mam w genach.
czwartek, 17 stycznia 2013
Tort koszulka polo Lacoste
Tym razem dostałam zamówienie na koszulkę polo. Jak już wspomniałam tyle uszyłam w życiu różnych bluzek, to i z koszulką polo nie było problemów. Znaczki firmowe wydrukowałam na mojej niezastąpionej drukarce spożywczej. Efekt był taki:
Jak już rozgrzałam piekarnik do tego tortu to zrobiło mi się żal marchewki, którą utarłam jako surówkę na obiad w ilości zbyt dużej aby Janusz i Jędrek mogli to zjeść (w malakserze tak szybko się to robi). Postanowiłam upiec muffinki marchewkowe. Trochę zmodyfikowałam przepis, bo nie miałam fig, za to otwarte opakowanie daktyli i ciasto było zbyt gęste według mnie, więc dodałam jogurt naturalny. Muffinki wyszły smaczne, ale Jędrek, (który nie znosi gotowanej marchewki) jak usłyszał, że są z marchewką nawet nie spróbował. W obawie, że jednak Janusz nie da im rady (bo z tej porcji wyszło mi 40 małych muffinek), zaniosłam je do szkoły. Zniknęły szybko. A oto przepis.
Muffinki marchewkowe- 250 g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka cynamonu
- 2 łyżeczki kakao
- 180 g tartej marchwi
- 2 jaja
- 90 g brązowego cukru
- 80 ml oleju
- szczypta gałki muszkatołowej
- 150 g daktyli pokrojonych w kostkę
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą, cynamonem, kakao. Jajka rozmącić, dodać olej, jogurt, cukier, gałkę muszkatołową. Połączyć płynne składniki z sypkimi, dodać marchewkę i figi. piec muffinki około 20 minut w temperaturze 150-180 stopni.
sobota, 12 stycznia 2013
Zimowe Muffinki z daktylami i orzechami
Wczoraj było u mnie "babskie party". Czas najwyższy, bo poprzednie było w grudniu, u Wiesi przy malowaniu bombek. A ty tyle spraw do omówienia. To jest dla mnie zawsze okazja do wypróbowania nowych przepisów, bo "wieczyny" ( jak mówi Julka) to moje najwdzięczniejsze jury.
Ponieważ na święta kupiłam strasznie dużo daktyli, których później nie użyłam, wybrałam przepis na muffinki z daktylami. Przepis jest z książki, którą kupiłam kiedyś w Lidlu (autora brak). To była też okazja do zrobienia dekoracji, którą wypatrzyłam na stronie Wiltona, bardzo pasującej do dzisiejszej pogody za oknem. Co prawda Wilton do zrobienia tej dekoracji poleca swoją specjalną formę do lukru plastycznego ( za ok 50 zł w Polsce), a ja gałązki zrobiłam sama z czekolady (nawet są fajniejsze, bo każda gałąź jest inna), a ptaszki wykroiłam z masy marcepanowej moją wykrawaczką do gołąbków.
Przepis na babeczki jest bardzo prosty, oczywiście 5 minut pracy (plus pieczenie, ale to się nie liczy). Co prawda w książce jest napisane ze proporcja jest na 12 sztuk, ale mnie wyszło ich 17.
Muffiny z daktylami
- 70 g suszonych daktyli
- 100 g płatków owsianych
- 200 g jogurtu naturalnego
- 180 g mąki
- 1 łyżeczka cynamonu
- 100 g orzechów włoskich
- 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 0,5 łyżeczki sody
- 1 jajo
- 120 g miodu
- 80 ml oleju
Płatki owsiane wymieszać z jogurtem i odstawić aby napęczniały. Daktyle i orzechy posiekać. Mąkę wymiesza z cynamonem, proszkiem do pieczenia, sodą, daktylami , orzechami. Jajo rozmącić, dodać miód i olej i płatki z jogurtem. Dokładnie wymieszać. Połączyć z suchymi składnikami. Przełożyć do formy na muffinki wyłożonej papilotkami. Piec około 25 minut w temperaturze 150-180 stopni.
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Tort dla Mamy
Moja Mama, jaka to zwykle w Trzech króli obchodziła wczoraj swoje urodziny. Tym razem nie zapraszała nas do siebie, a my ze Sławkiem postanowiliśmy zrobi jej niespodziankę. Nic nie mówiliśmy że do niej wpadniemy. Ja nawet specjalnie nie dzwoniłam, żeby się nie wydać, że zamierzamy całą rodziną do Niej przyjechać.
Oczywiście zrobiłam Mamie tort. Pomysł pojawił się podczas robienia Bodzia, bo ciasto nie zmieściło się do formy piłki, której używałam przy tym torcie i wlałam resztkę do mojej najmniejszej tortownicy. A potem jeszcze za musiałam obciąć wyrośnięty wierzch z piłek, żeby uzyskać kulę. I w ten sposób miałam miałam 4 krążki o różnych średnicach. Wymyśliłam, że zrobię z nich doniczkę z kwiatami. Wybrałam żonkile, bo dawno ich nie robiłam. Co prawda jak już wieczorem kładłam się spać, zastanawiałam się, czy aby na pewno uda mi się umocować je pionowo na patyczkach. Do mocowania użyłam zielonej czekolady plastycznej. Najbardziej bałam się, czy uda mi się tort dowieźć w całości na miejsce. Udało się.
Tort jadalny prawie w 100%, bo jedynie łodygi zrobiłam z patyków szaszłykowych, które pomalowałam zielonym barwnikiem spożywczym. Kwiaty są z masy marshmallow, liście z czekolady i masy marshmallow, a piach w doniczce z okruchów ciasta.
Tort jadalny prawie w 100%, bo jedynie łodygi zrobiłam z patyków szaszłykowych, które pomalowałam zielonym barwnikiem spożywczym. Kwiaty są z masy marshmallow, liście z czekolady i masy marshmallow, a piach w doniczce z okruchów ciasta.
Mama bardzo ucieszyła się na nasz widok, tym bardziej, że (jak mówiła mi Marta) już myślała, że o niej zapomnieliśmy i co chwila patrzyła na telefon.
Kochana Mamo, przecież nie moglibyśmy zapomnieć.
niedziela, 6 stycznia 2013
Tort Mól książkowy
Asia poprosiła mnie o zrobienie tortu na 50 urodziny swojej siostry Małgorzaty. Długo trwały poszukiwania tematu. Najpierw maiła być kosmetyczka, ale w końcu Asia stwierdziła, że może książka, bo bardzo Małgosia lubi czytać. Od razu przyszedł mi do głowy tort z książki "50 kolorowych tortów" Debbie Brown. Tak oto mam na swoim koncie kolejny (12) tort z tej książki.
Tort podobał się, bo już dostałam podziękowania .sobota, 5 stycznia 2013
Tort Bodzio Helikopter
Zostałam poproszona o zrobienie tortu na pierwsze urodziny dla chłopca. Niestety klientka nie miała pomysłu, dlatego sama musiałam coś wymyślić. Wysłałam jej kilka propozycji i, czego można było się spodziewać wybrana została ta najtrudniejsza, czyli Bodzio Helikopter, postać z bajki którą oglądały jeszcze moje dzieci. Nie wiem, czy dzisiaj jest znana. Pomysł zaczerpnęłam z książki Debbie Brown "Favourite character cakes". A tort wypadł tak:
czwartek, 3 stycznia 2013
Tort dla Sylwestra
Koniec spędziliśmy w gronie znajomych w którym mieliśmy prawdziwego Sylwestra. zrobiłam dla niego tort. Sylwek jest właścicielem firmy, która produkuje różne śruby, gwoździe, nakrętki, liny stalowe i inne takie metalowe rzeczy. Zrobiłam tort, który miał przedstawiać szpulę z drutem stalowym. Na wierzchu umieściłam logo firmy, nakrętki i haki. Najwięcej zabawy było przy robieniu drutu, który zresztą wzbudził największe zainteresowanie. I takim oto metalowym akcentem zakończyłam moje osiągnięcia cukiernicze w 2012 roku.
środa, 2 stycznia 2013
Tort Citroen B11
Piotrek, znajomy mojej Mamy jest zapalonym wielbicielem starych samochodów, a jego chlubą jest CitroenB11. Na jego urodziny zrobiłam mu tort ze zdjęciem jego samochodu. Dodatkowym utrudnieniem było to, że tort nie mógł zawierać mąki, bo wśród zaproszonych gości była osoba z nietolerancją glutenu. Zrobiłam tort orzechowy.
Miałam ochotę wypróbować przepis na tort galicyjski , który był jednym z zadań konkursowych w Polskim Turnieju Wypieków. Ciasto wyszło kluchowate niestety (czego mogłam się spodziewać po komentarzach, które widziałam na stronie kuchni.tv), może gdybym je piekła w 20 cm tortownicy to by jednak urosło i w końcu wylądowało w koszu, a ja upiekłam biszkopt orzechowy według innego przepisu. Jak poczytałam przepis na krem, to uznałam że będzie za słodki i za ciężki i ostatecznie zrobiłam krem kawowy z bitej śmietany i serka mascarpone. Czyli zrobiłam tort całkowicie nie galicyjski, ale jak doniosła mi Mama, smakował.
Ponieważ na zdjęciu które dostałam samochód stał na tle jesiennych drzew postarałam się dopasować tło z czekolady plastycznej do zdjęcia, a efekt zobaczcie sami.
sobota, 29 grudnia 2012
Tort koszulka Real Madryt
Antek, dla którego robiłam rok temu tort z logo Realu Madryt dalej jest fanem tego klubu i w tym roku chciał mieć na swoje urodziny tort z koszulką Realu. Zaproponowałam, żeby tort miał kształt koszulki i moja propozycja jeszcze bardziej się spodobała. Tym razem pokryłam tort masą marshmallow, bo koszulka musiała być śnieżnobiała. Mimo, że miała w e-mailu napisane ile Antek ma lat, pomyliłam się i dodałam Antkowi 3 lata. Na szczęście jego tata, który odbierał tort zobaczył moją pomyłkę i jubilat dostał tort z właściwym napisem, ale zdjęcie już było zrobione.
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Tort Maniek Złota Rączka
Tym razem zostałam poproszone o zrobienie tortu z leżącą postacią Handy Manny. Klienta przesłała obrazek, ale ja uznałam, że tort w tym kształcie będzie miał mało ciasta i zaproponowałam tort z obrazkiem na opłatku. Wyglądał tak
sobota, 22 grudnia 2012
Tort na firmową wigilię
Mikołaj, (mój syn oczywiście) miał wczoraj wigilię w pracy. Każdy miał coś przynieść i Mikołaj poprosił mnie o zrobienie tortu z logo jego firmy. Ponieważ logo jest płaskie zrobiłam nadruk na opłatku, który położyłam na torcie pokrytym czekoladą plastyczną. Oczywiście logo pobrane z internetu było w zbyt małej rozdzielczości i Janusz musiał narysować je sam (co ja bym zrobiła bez mojego grafika :)). Dodałam jeszcze do tortu elementy świąteczne, bo w końcu to na wigilię.
Tort okazał się główną atrakcją imprezy. Podobno nawet ma być zdjęcie tego tortu na firmowym facebooku.czwartek, 6 grudnia 2012
Ciasto Mikołaj
Już od dawna miałam ochotę zrobić ciasto w kształcie głowy św.Mikołaja, które podpatrzyłam w trakcie oglądania programu Cake Boss. Ale tyle różnych rzeczy robię na święta, że nie ma już komu zjadać moich wszystkich pomysłów, które chciałabym zrealizować . Tym razem pomógł mi Facebook. Przypomniał mi, że dzisiaj Wiesiunia ma urodziny. A co może być lepszym prezentem w takim dniu jak dziś, jeśli nie Mikołaj? Zrobiłam zatem dla niej ciasto i pojechałam rano do niej do pracy, z czerwoną czapką na głowie.
Zrobiłam też takie ciasto dla mojego synusia Mikołaja, ale niestety, dzisiaj się z nim nie widziałam. Może do weekendu wytrzyma.
Zrobiłam też takie ciasto dla mojego synusia Mikołaja, ale niestety, dzisiaj się z nim nie widziałam. Może do weekendu wytrzyma.
niedziela, 2 grudnia 2012
Ciasteczka korzenne
Dzisiaj już w supermarkecie "Jingle Bells", zatem moje niecierpliwe oczekiwanie na świąteczne wypieki chyba jest usprawiedliwione. Powstrzymuję się przed pieczeniem pierników i pierniczków, ale wczoraj nie wytrzymałam i zrobiłam kruche ciasteczka korzenne. Użyłam mojej maszynki do kruchych ciasteczek, a przepis wzięłam z instrukcji do Cookie Master Wiltona. Mielone goździki i ziele angielskie zrobiłam sobie w moździerzu. Oczywiście wypróbowałam świąteczne kształty, gwiazdki mi wychodziły pokraczne, ale za to choineczki super. Przepis banalny, a jak się ma maszynkę, to zrobienie kilkudziesięciu ciasteczek zajmuje kilka minut.
Ciasteczka korzenne- 2/3 szklanki ciemnego cukru
- 1 jajo
- 3 szklanki mąki
- 1 szklanka miękkiego masła
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
- 1/2 łyżeczki mielonych goździków
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
Z podanych składników zagnieść ciasto. Wkładać do maszynki i wyciskać na blachę ciastka. piec w temperaturze 150-180 stopni przez 10 minut. Ważne, żeby blacha nie była posmarowana tłuszczem bo inaczej ciasteczka nie będą się chciały wyciskać.
sobota, 1 grudnia 2012
Tort Stół do snookera
A wczoraj zrobiłam stół do snookera. Najwięcej problemu miałam ze zrobieniem bil jednakowej wielkości, ale jakoś mi się to udało.
piątek, 30 listopada 2012
Tort Ninjago
Niektóre zamówienia są dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Tak było z tym tortem, bo raczej nie umiem lepić figurek i wzbraniam się przed tym jak mogę. Uznałam jednak, że ludziki Lego nie są takie skomplikowane i może uda mi się zrobić taką figurkę. Ninjago to nowa seria klocków (w każdym razie w czasach moich dzieci ich nie było), ale ludziki mają kształty niezmienne od lat. Nawet jeden z nich plątał mi się ostatnio po biurku, mogłam zatem dobrze się mu przyjrzeć. W oryginale figurki występują czasami z okrągłymi podstawkami, zatem okrągły tort pełnił tą rolę. Figurka była oczywiście większa od oryginału, bo w skali 3:1.
środa, 28 listopada 2012
Tort Syrena 105
Kolejny tort w kształcie samochodu. Największym problemem jest osiągnąć bryłę, która będzie przypominała zamówiony model. Tym razem zadanie było o tyle trudne, że jubilat jest wiernym fanem Syrenki, zatem na pewno doskonale wie jak ona wygląda. W samochodach wiele znaczą szczegóły, i dlatego wlot powietrza i znaczek wydrukowałam na opłatku. Jak się okazało, najbardziej jubilatowi podobały się tablice rejestracyjne.
wtorek, 27 listopada 2012
Tort Fortepian
Dla miłośniczki gry miałam do wyboru zrobienie pianina lub fortepianu. Wybrałam fortepian, bo ma bardziej charakterystyczny kształt i łatwiej będzie poznać do czego tort jest podobny. Fortepian miał być biały, zatem zrobiłam go z białej czekolady, a klawisze były z lukru plastycznego. Starałam się wiernie odwzorować klawiaturę i myślę, że mi się to udało. Na fortepianie leżały prawdziwe nuty wydrukowane na opłatku.
poniedziałek, 26 listopada 2012
Tort Telefon
Na 12 urodziny miłośnika technologii zrobiłam telefon komórkowy, a właściwie smartfona. Wzorowałam się na Samsungu Galaxy S III, bo te są na pewno w białym kolorze.Trochę nierówno wyszedł mi srebrny brzeg, ale jestem trochę usprawiedliwiona, bo mama Stasia przyjechała wcześniej niż się umawiałyśmy, właśnie w chwili gdy nad nim pracowałam. Oczywiście znowu przydała się moja spożywcza drukarka na której wydrukowałam ekran. Mam nadzieję, że jubilatowi się spodobał.
niedziela, 25 listopada 2012
Domek z piernika
Moje koleżanki z Jaktorowa co roku zbierają się na malowanie bombek choinkowych, które sprzedają, a zysk przeznaczają na Śwąteczne talony dla dla ubogich rodzin. Wiesiuna zaprosiła nas wczoraj do siebie, właśnie na malowanie bombek. W planach miałam raczej zajmowanie się Julką niż malowanie bąbek ale ostatecznie praca mnie wciągnęła. Pewnie dlatego, że nie bardzo mi wychodziło a jak patrzyłam na efekty pracy koleżanek, to wydawało mi się to raczej proste i chciałam się wreszcie tego nauczyć. Mam nadzieję, że ktoś kupi moje dzieła, i zwróci się chociaż za materiał.
Oczywiście, postanowiłam zawieźć jakieś ciasto. Najpierw myślałam o muffinkach udekorowanych w świąteczne wzory, ale natrafiłam na super foremkę do ciasta w moim ulubionym internetowym sklepie mniammnaim.com. Jest tak piękna, że musiałam ją natychmiast wypróbować. Upiekłam w niej ciasto według przepisu na foremce. W tłumaczeniu nazywa się piernik i dziewczynom smakowało, ale ja nawę ten przepis Ciasto korzenne, bo jednak piernik powinien mieć miód. Po upieczeniu ciasto wyjęłam po 10 minutach z foremki (tak było napisane na opakowaniu), pięknie się od niej odkleiło i jeszcze ciepłe posypałam cukrem pudrem. Efekt był wspaniały co widać na zdjęciu, a pracy nie było dużo. W tym roku wszystkie moje świąteczne pierniki będą maiły ten kształt. A tutaj przepis na ciasto:
Ciasto korzenne- 2 2/3 szklanki mąki
- 2 łyżeczki mielonego imbiru
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/4 łyżeczki mielonych goździków
- 1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
- 1 łyżeczka soli
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 szklanka cukru
- 2/3 szklanki brązowego cukru
- 1 szklanka (230g) miękkiego masła
- 4 jaja
- 1 łyżeczka esencji waniliowej
- 1 1/4 szklanki mleka
W wymieszać mąkę, przyprawy, sól i proszek do pieczenia. Utrzeć masło z obydwoma rodzajami cukru. Ucierając dodać kolejno jajka i wanilię. Dodać mąkę i mleko. Piec w temperaturze 150-180 stopni okol 60 minut.
piątek, 23 listopada 2012
Tort Legolas
Maciek, wierny fan moich wypieków rośnie i zmieniają się jego zainteresowania. Jedno z moich pierwszych dzieł z czekolady plastycznej to właśnie tort Krowa, który zrobiłam na jego urodziny. Potem był wózek widłowy a w tym roku przyszła kolej na Władcę Pierścienia. Maciek najbardziej chciał tort z Urughajem, ale ostecznie wybór padł na Legolasa. Tym razem tort miał być bez czekolady plastycznej, zatem skorzystałam z mojej drukarki plastycznej i zrobiłam wydruk na opłatku.
środa, 21 listopada 2012
Tort Koszula
Tym razem tort na 18 urodziny Mateusza. Już dawno miałam ochotę na ten kształt, bo fajnie wygląda, a jest bardzo prosty do zrobienia (w końcu uszyłam nie jedną koszulę w swoim życiu, to taki tort dla mnie pestka).
czwartek, 25 października 2012
Gâteau au chocolat
Oczywiście oglądam Polski turniej wypieków. Pierwszy odcinek wydał mi się nudny i jak patrzyłam na wysiłki zawodników przy pieczeniu sernika, to po 10 minutach miałam ochotę pognać do kuchni i upiec mój sernik "puszisty", bo na pewno nie zajęło by mi to więcej czasu niż 50 minut. Po pierwszym odcinku postanowiłam wypróbować przepis na sernik włoski i zrobiłam go na imieniny teścia, ale to jednak nie to samo, co "puszisty".
W drugim odcinku zawodnicy robili ciasta z czekoladą. Ja oczywiście mam swoje popisowe ciasta czekoladowe, np. to z pianką marshmalow, czy tort z kremem Ganache, ale czekoladowe krasnoludki też są super, choć one właściwie są bez czekolady. Ale drugim odcinku zaciekawiło mnie ciasto Gâteau au chocolat i postanowiłam je zrobić. Poszukałam przepisu w internecie i znalazłam na francuskiej stronie 750g. com. Oczywiście nie znam francuskiego, ale od czego jest tłumacz Google. Ciasto wyszło smaczne, o czym świadczy fakt, że zniknęło w jeden dzień. I nawet Janusz, który ciast czekoladowych nie lubi zjadł kawałek.
A oto przepis:Gâteau au chocolat
- 6 jaj
- 200 g gorzkiej czekolady
- 180 g masła
- 200 g cukru
- 100 g mąki
poniedziałek, 22 października 2012
Tort Oko Saurona
Tym razem miałam do wyboru, tort z wiewiórem z Epoki Lodowcowej lub Oko Saurona. Bałam się, że zamiast wiewióra wyjdzie mi kolejna wersja osła (jak w torcie Yakari) i zdecydowałam się na Oko Saurona. Na torcie miał być jeszcze napis w języku elfów, ale bałam się, że nie wyjdzie mi to zbyt ładnie ( przydałby się transfer do czekolady) i zrezygnowałam z napisu, żeby nie popsuć efektu, bo wydaje mi się że wyszło całkiem fajnie.
wtorek, 16 października 2012
Tort kotek
Tym razem robiłam tort dla Paulinki. Rok temu sama wymyślałam temat i zrobiłam jej dla żartu tort "Na biwaku". Ale w tym roku Paulina jest zachwycona swoim kotkiem zatem tort za kotem. Pierwsza moja myśl to tort "Zabawny kociach" z książki 50 kolorowych tortów, ale w innej książce Debbie Brown znalazłam mniej znany pomysł i zrobiłam kotka, leżacego na poduszce i wpatrującego się w mysz. Co prawda Jędrek zarzucał mojemu kotu, że podobny jest do świni, ale to było jeszcze zanim dorobiłam mu wąsy i uszy. A zresztą, czy kto widział, żeby świnia wpatrywała się w mysz? A myszy wychodzą mi zawsze dobrze.
Miałam kłopot z czego zrobić wąsy, ale tu pomocny okazał się mój syn i podsunął mi pomysł, aby zrobić je z makaronu. Pewnie dlatego, że właśnie jadł spaghetti. Zabarwiłam zatem surowy makaron czarnym barwnikiem i wyszły super wąsy, a tort dzięki temu był w 100% jadalny.
niedziela, 14 października 2012
Tort Sponge Bob
I znowu dowiedziałam się o nowej postaci z bajki. Jak będę miała wnuki (mam nadzieję że nie prędko) to będę o bajkach wiedziała więcej niż wtedy gdy miałam małe dzieci. Tym razem klientka zamówiła tort (a właściwie dwa torty o różnych smakach) w kształcie żółtej gąbki czyli Sponge Boba. Trochę było z tym kłopotu bo w piątek wybierałam się na 3 dni na grzyby, ale torty zrobiłam w piątek. Mam nadzieję, ze smakowały (test na okrawkach przeprowadzony na moich teściach wypadł pozytywnie), bo klienta zapowiadała, że jak będzie zadowolona, to będzie stałym odbiorcą. A wyglądał tak…
czwartek, 11 października 2012
Tort akordeon
No i nastąpił ten moment, ze trafiłam na nieuczciwego i niepoważnego klienta. Klientka, która znalazła moją firmę w Internecie (tak się w każdym razie domyślam, bo na nikogo się nie powoływała) zamówiła u mnie tort w kształcie akordeonu. Przy składaniu zamówienia podałam cenę, wiedząc, że tort będzie ważył co najmniej 2,5 kg bo musi mieć jakieś minimalne wymiary żeby było widać kształt.
Tort był do odbioru w piątek o 18, ale klienta się nie pojawiła. W końcu udało mi się do niej dodzwonić około 21 i usłyszałam, że "zapomniała" o zamówieniu. Przyjedzie następnego dnia. Następnego dnia, po moim kolejnym telefonie najpierw ustaliła godzinę o której przyjedzie, ale zaraz zaczęła negocjować cenę, twierdząc że umawiała się na mniejszy tort, że taki jest dla nie za duży itp. Poczułam się jak w szkole, kiedy to uczniowie wypierają się zapowiedzianej kartkówki.
Uznałam, że wolę tort wyrzucić, niż sprzedać po niższej cenie takiemu klientowi.
Ostatecznie tort wylądował u Agnieszki, która akurat miała niepodziewanie dużą imprezę. Agnieszka bardzo się ucieszyła, a reszta moich znajomych po usłyszeniu tej historii, żałowała że to nie do Nich zadzwoniłam z propozycją oddania tortu.
Jestem pojętnym uczniem i ta historia nauczyła żeby brać zaliczkę od klientów.
A pani, która tortu nie chciała niech żałuje bo był piękny i smaczny i na pewno wart swojej ceny.
piątek, 5 października 2012
Tort Klaun
Marta, z zaprzyjaźnionej firmy Raksa www.raksa.pl, która zajmuje się organizacją imprez dla dzieci urządzała przyjęcie firmowe, dla klientów i współpracowników. Nie mogliśmy być na tej imprezie, bo wtedy Mikołaj miał urodziny, ale zrobiłam tort. Musiałam sama wymyślić temat tortu. Nie miałam czasu na zrobienie jakiegoś skomplikowanego tortu, bo musiałam przygotować rodzinną imprezę i zdecydowałam się na Klauna z książki Debbie Brown. Po fakcie okazało się, że pomysł był trochę chybiony, bo Marta akurat klaunów nie lubi. Mimo wszystko tory zrobił wrażenie, zwłaszcza smakowe, a o to przecież chodziło.
Subskrybuj:
Posty (Atom)























