wtorek, 24 marca 2015

Tort Angry Birds Chuck

Tak jak obiecałam powracam.
Trwa w Lidlu akcja z książkami do pieczenia. Mnie się udało już zdobyć swój egzemplarz, chociaż wiem, że te wszystkie przepisy można znaleźć na stronie Lidla. Już robiłam kilka ciast według przepisu Pawła Małeckiego i wszystkie są naprawdę dobre. Polecam ciasto marchewkowe (wreszcie nie wyszedł mi zakalec), które jest naprawdę pyszne (w książce go nie ma).  Moi faceci lubią też bardzo drożdżowe paluchy z serem (ja też bo robi się je błyskawicznie), a jak zrobiłam czekoladowy tort Nikolas i Janusz zaniósł go do pracy, to jedna z jego koleżanek tak o go dużo zjadła, że aż dostała wysypki ( jest uczulona na czekoladę, ale nie mogła się powstrzymać).
Ja też nie mogłam się powstrzymać i jak tylko książka wpadła w moje ręce upiekłam ciasto z tej książki. Trochę go jednak zmodyfikowałam, bo borówki są teraz strasznie drogie i zamiast borówek amerykańskich użyłam ciemnych winogron bezpestkowych. Szybko znikło to chyba było dobre.
Przepis na Puszysty placek borówkowy Pawła Małeckiego znajdziecie  na stronie kuchni Lidla.
No i jeszcze tytułowy tort:
Mam co prawda w swoim telefonie i tablecie różne wersje Angry Birds, ale tylko dlatego że gra w nie Julka. Dopiero przy tym torcie dowiedziałam się, że te ptaki mają swoje imiona (na tablecie tego nie widziałam). Tort był bardzo przyjemny w pracy i sprawił klientce dużą radość.


poniedziałek, 9 marca 2015

Tort Turbo Ślimak

Tak jak obiecałam powracam.
Dziś podzielę się moim ostatnim odkryciem - maszynką do mięsa Zelmer. Mam ją już z 5 lat i oczywiście systematycznie używam do mielenia mięsa, ale ostatnio dostała nowe życie. Wszystko dzięki temu, że jak kupiłam podobną mamie na imieniny przeczytałam instrukcję (przecież ciągle uczniom powtarzam, że instrukcje się czyta). Jednym z dodatkowych elementów do maszynki mojej mamy był zestaw sitek do makaronu i ciasteczek. Postanowiłam kupić sobie coś takiego. I wtedy, w trakcie poszukiwania tej części dowiedziałam się, że do maszynki Zelmer można dokupić młynek żarnowy. Marzyłam o młynku do mojego miksera Artisan, ale on jest dość drogi i trochę szkoda mi było pieniędzy. A przystawka do Zelmara jest 4 razy tańsza. 
Jak tylko przyszła przesyłka postanowiłam wypróbować nowy sprzęt. 
Najpierw zabrałam się za przystawkę do makaronu i ciasteczek. Makaron się nie udał, ale ciasteczka wyszły smaczne. 
A potem postanowiłam wypróbować młynek. Mąka z kaszy jaglanej wyszła super. Postanowiłam zrobić mąkę z Duchnickich kasztanów jadalnych. Prawie zniszczyłam młynek, bo kasztany były jeszcze nieco wilgotne i młynek się zablokował (zupełnie nie rozumiem dlaczego ślimak i obudowa w tym młynku są plastikowe), ale po wysuszeniu kasztanów w piekarniku udało mi się zrobić super mąkę. 
Mam plan, że na sama zrobię kiełbasę na Wiekanocne śniadanie (wreszcie wykorzystam nadziewarkę do kiełbas, którą ma tak długo jak sama maszynkę).
A na koniec zdjęcie tortu. Ciągle poznaję nowych dziecięcych bohaterów. Tym razem to Turbo Ślimak. Tort robiłam ze trzy miesiące temu, ale jakoś zdjęcie dopiero teraz.


piątek, 6 marca 2015

Tort na rocznicę ślubu

Tak dawno nic nie pisałam na blogu, że znajomi zaczęli podejrzewać, że przestałam działać. Chodzi chyba o to, że nie robię już tortów, a  nie że się popsułam (choć  to w moim wieku całkiem możliwe).
Inni pytają, czy przypadkiem nie wyjechałam. A ja po prostu jakoś nie mogłam się zabrać do pisania.
Cały  czas aktywna jestem na FB, bo tam prawie nic nie piszę, tylko zamieszczam zdjęcia.
Tort na rocznice zrobiłam już dawno, ale przecież nie stracił na aktualności.


niedziela, 19 października 2014

Tort sówka

Podobno bardzo modne teraz są sowy. Dowiedziałam się o tym przy okazji tego tortu. Co dziwne nie ma to związku z żadną  bajką.  Po prosty taki słodki tort dla dziewczynki.

czwartek, 2 października 2014

Tort dla miłośniczki Harrego Pottera

Bardzo długo uzgadniałam z klientką ten tort. Pomysłów było wiele. Niestety niektóre trudne do odwzorowania na torcie 3D. W końcu pojawił się temat Harego Pottera i potem poszło szybko.

Jesień się zaczęła a ja popadam chyba w depresję, bo nic mi się nie chce robić. Żeby jakoś przełamać ten marazm postanowiłam upiec jakieś ciasto. Chciałam wypróbować przepis, który widziałam u Ewy Wachowicz na ciasto ze śliwkami, ale miałam w domu tylko pół melona. Melon jest mniej słodki od śliwek, dlatego posypałam ciasto kruszonką. Można użyć oczywiście innych owoców.I tak powstał mój nieco zmodyfikowany przepis.
Ciasto z melonem

  • 4 jajka
  • masło (ok 274 g)
  • cukier (ok 274 g)
  • mąka (ok 274 g)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • melon
  • kruszonka

Jajka zważyć razem ze skorupkami. Moje ważyły 274 gramy. Masło (tyle ile ważyły jajka) utrzeć z taką samą ilością cukru (274). Dodać na przemian jajka z z mąką wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Na wierzchu ułożyć pokrojonego w cząstki melona. Posypać kruszonką. Piec ok 50 minut w temperaturze 170 stopni z termoobiegiem.


czwartek, 18 września 2014

Tort ze ślimakami

Czasami moja pasja do pieczenia zmusza mnie do trudnych wyborów. Tak było w miniony weekend, kiedy wszyscy moi znajomi pojechali na  grzyby, a ja musiałam zostać, bo miałam zamówienie na  tort. Teraz koleżanki domagają się zdjęcia tego tortu, ale zdjęcia nie będzie, bo to był tort który już kiedyś robiłam.
Za to dzisiaj tort który zrobiłam dla naszej uroczej koleżanki Julki, na jej siódme urodziny. W zeszłym roku był piesek, ale największą furorę wśród dzieci zrobiła kość, którą Tina musiała podzielić na 20 kawałków. Uznałyśmy, że najlepiej będzie jak w tym roku będzie tort kolorowy z dużą ilością ozdób, żeby każde dziecko mogło coś dostać. Bo dzieci tak średnio lubią jeść torty, ale dekoracje bardzo. Tak się rozpędziłam, że dekoracji zostało mi jeszcze na drugi tort.
A tort wyglądał tak:

Upiekłam też dla Tiny sernik "puszisty" i kawałek zaniosłam do swojej nowej szkoły. Zrobił furorę.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Tort ścianka wspinaczkowa

Koleżanka Janusza z pracy ma znajomą, która pasjonuje się wspinaczką. Ostatnio miała ona wypadek, spadła ze skałki i złamała nogę. Dlatego pomysł, aby na jej 30 urodziny zrobić tort z dziewczyną z nogą w gipsie wspinającą się na ściankę.
Moja ścianka jest pochyła, a nie pionowa, ale zrobiłam ją tak , bo bałam się że pionowa ścianka może nie wytrzymać w transporcie.


piątek, 8 sierpnia 2014

Tort Gamepad

Marcin rozreklamował moje torty wśród swoich znajomych i mam od nich co jakiś czas nowe zamówienia. Tym razem zrobiłam gamepada dla jubilatki.
A dzisiaj przepis na drożdżowe ciasteczka z marcepanem.
Ciasteczka z marcepanem
  • 5 g świeżych drożdży
  • 1/8 l mleka
  • 500 g mąki
  • 200 g masła
  • 100 g cukru
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • szczypta soli
  • 200 g masy marcepanowej
  • 150 g cukru
  • dżem morelowy
  • płatki migdałowe
Pokruszone drożdże wymieszać z mlekiem i łyżką cukru. Zagnieść pozostałe składniki na ciasto dolewając po trochu mleko z drożdżami. Wstawić ciasto na 30 minut do lodówki.
Masę marcepanową zagnieść z cukrem pudrem. Ciasto rozwałkować, na to położyć rozwałkowany marcepan. Zwinąć w rulon, pokroić na plastry ok 1 cm. Piec w temp 200 stopni ok 12 minut. Jeszcze ciepłe ciasteczka posmarować podgrzanym dżemem i posypać płatkami migdałowymi.



piątek, 1 sierpnia 2014

Tort Barney i przyjaciele

Cały czas poznaję nowych bohaterów bajek. Barney to taki fioletowy smok. Miałam co prawda ochotę zrobić tort w kształcie Barneya (podobny do smoka z książki 50 kolorowych tortów Debbie braown), ale klientka wolała okrągły tort z figurką Barneya. Zawsze trochę się obawiam figurek, bo ciągle mam w pamięci konia podobnego do osła, ale chyba od tamtego tortu poczyniłam postępy i nabyłam umiejętności, bo Barney wyszedł mi podobny do Barneya.

czwartek, 31 lipca 2014

Tort dla informatyka

Strasznie dawno nic nie pojawiło się na moim blogu, ale wcale o nim nie zapomniałam. mam mocne postanowienie poprawy, a ponieważ są wakacje to jest szansa na wypróbowanie nowych przepisów i umieszczenie ich na blogu.
Zamówienie na ten tort zawdzięczam Asi, którą mogę nazwać społecznym dyrektorem do spraw marketingu w mojej firmie (tak mocno reklamuje moje torty i sama zamawia ich chyba najwięcej). Od niej dowiedziałam się, że tort nie tylko zrobił wrażenie wizualne, ale też bardzo smakował. Na przyjęciu był też tort z cukierni Sowa a mój okazał się smaczniejszy :)


Oczywiście Asia też zamówiła tort. Tym razem był to tort dla jej uczniów, finalistów olimpiady informatycznej. Tym razem zjedli na deser klasykę informatyki, Wprowadzenie do algorytmów Cormena

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Tort FIFA 2014

Mistrzostwa świata w piłce nożnej dopiero za dwa tygodnie a tort z logo Fifa 2014 zrobiłam już teraz. Choć jak twierdzi Jędrek logo jest płaskie, postanowiłam nadać mu trochę wymiarów 3D. Mam nadzieję że efekt spodobał się jubilatowi. W każdym razie mój najszczerszy i jednocześnie najbardziej krytyczny krytyk Jędrek ocenił go jako "niezły".
Dawno nie było żadnego przepisu, a skoro mamy sezon na truskawki to nie może być nic innego jak przepis na ciasto z truskawkami. To ciasto zaniosłam do pracy z okazji swoich imienin i bardzo wszystkim smakowało. Do ubicia kremówki wykorzystałam moją nową zabawkę którą dostałam na imieniny - syfon do bitej śmietany.
Truskawkowe ciasto czekoladowe
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 100 g masła
  • 3 jaja
  • 300 g cukru
  • szczypta soli
  • 500 g serka homogenizowanego
  • 1 łyżka kakao
  • 150 g mąki
  • 250 g twarogu
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 kg truskawek (umytych i oczyszczonych)
  • 200 g kremówki
  • 5 łyżeczek żelatyny

Czekoladę i masło rozpuścić w kąpieli wodnej. Jajka utrzeć z 250 g cukru i solą.  Dodać czekoladę i kakao. Wsypać mąkę z proszkiem do pieczenia. Dokładnie wymieszać. Piec w formie około 35 minut w temperaturze 150-170 stopni.
100 g truskawek zmiksować z 1 łyżką cukru i rozpuszczoną w niewielkiej ilości wody 1 łyżeczką żelatyny. Pozostałe owoce rozłożyć na cieście. Resztę żelatyny rozpuścić ok 100 ml wody. Ser i twaróg utrzeć z 50 g cukru, dodać ubitą kremówkę i żelatynę. Wyłożyć na ciasto, na krem wylać mus owocowy i widelcem porobić zygzaki. Wstawić na godzinę do lodówki.

sobota, 17 maja 2014

Tort Domek Smerfów

I znowu kolejny tort według pomysłu Debbie Brown.
Po tym jak już kilka razy zrobiłam Domek wróżek miałam ochotę na podobny tort ze Smerfami. Dlatego jak dostałam zamówienie na tort z tematem "Smerfy" od razu wiedziałam, że zrobię tort w kształcie muchomorka i do tego figurki Smerfów. Co prawda Smerfy są trochę trudniejsze do zrobienia niż wróżki, ale myślę że udało mi się uchwycić podobieństwo.



środa, 14 maja 2014

Tort Czarownica

Temat tego tortu jest mi bliski i nawet mógłby to być tort dla mnie. W końcu w niektórych kręgach mam ksywę "Jędza  z Duchnic", a mój pierwszy pomysł na nazwę firmy to "Cukiernia Wiedźma".
Ale nie był to tort dla mnie, tylko dla mamy Diany.
Bardzo chciałam, żeby tort podobał się dianie i jej Mamie. Dodatkowym utrudnieniem było to, że tort miał zawieźć Mikołaj pociągiem do Bełchatowa. Musiał być tak zrobiony, żeby przetrwał podróż. 
Diana chciała, żeby postacie na torcie były 3D, ale obawiałam się, że nie przetrwają podróży i dlatego zrobiłam je w pozycji leżącej.
Bardzo się martwiłam jak tort dojedzie i kazałam Mikołajowi zadzwonić do mnie i zdać relację jak tort wygląda, zaraz jak tylko będzie na miejscu. Na szczęścicie wszystko się udało, tort bez uszkodzeń dojechał na miejsce i dobrze prezentował się na imprezie, która była następnego dnia.


wtorek, 13 maja 2014

Tort na chrzciny dziewczynki

Tym razem tort na chrzciny dziewczynki. Zrobiłam takie zwykłe niemowlęce buciki, bo trampki mi jakoś nie pasowały. Mogłam wreszcie zaszaleć z kwiatami i w efekcie wyszedł mi bardzo słodki i uroczy tort.




piątek, 9 maja 2014

Tort koszulka Legia

Syn Agnieszki Staś jest  kibicem Legi (chyba po tatusiu, bo dla niego robiłam muffinki Legia).  Na swoje urodziny zażyczył sobie tort w kształcie nowej koszulki Legii.  Jak to dobrze, że kluby zmieniają koszulki, bo to dostarcza pomysłów na nowe torty.
Tort pokryty jest masą Marshmallow, bo koszulka musiała być biała, a nie kremowa (tak by było w przypadku czekolady plastycznej).

wtorek, 29 kwietnia 2014

Tort Świnka Pepa

Odezwała się do mnie klientka, która rok temu zamawiała u mnie tort marchewkowy. Okazało się, że tort był pyszny, a teraz zamówiła dwa zwykłe torty, w tym jeden marchewkowy.
A ja całkiem nie pamiętałam z jakiego przepisu upiekłam ten tort. Jedyne co utkwiło mi w pamięci to problemy z upieczeniem ciasta,  bo pamiętałam, że ciągle wychodziły mi zakalce. Na szczęście o swoich problemach napisałam na tym blogu i przynajmniej przypomniałam sobie skąd wzięłam przepis. 
Torty miały być zupełnie proste, ale nie mogłam się oprzeć i na jednym z nich umieściłam Świnkę Pepę, bo klientka wspomniała, że jubilatka bardzo lubi tą bajkę.

A dzisiaj  zamieszczam przepis na ciasto marchewkowe, żeby już więcej nie błądzić. Przepis znalazłam na stronie kotlet.tv. C
Ciasto marchewkowe

  • 3 szklanki maki
  • 1 szklanka cukru
  • 2 marchewki
  • 2/3 szklanki oleju
  • 2 jaja
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru

Marchewki zetrzeć na grubych oczkach tarki. Białka utrzeć z cukrem na gęstą masę. Dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać. Piec w temperaturze 200 stopni około 40 minut

niedziela, 13 kwietnia 2014

Tort z cebulami

Marcin (ten od aerotunelu) nie tylko zamówił tort dla siebie, ale jeszcze zareklamował mnie w pracy. Tort zamówiła jego koleżanka. Miał to być tort z cebulą. Jak zaczęłam dopytywać się jak dokładnie ma ta cebula wyglądać to dostałam tak dokładny projekt, jakiego jeszcze żadne klient mi nie przedstawił. Nie tylko był rysunek, ale opis jakie maja być elementy.  Dobrze że trzeba było zrobić tylko cebule, bo przy tak dokładnym projekcie mogłabym nie podołać. Według mnie zrobiłam tort dokładnie według projektu.
Oczywiście temat tortu jest niezwykle intrygujący, ale klientka powiedziała, że to za dużo tłumaczenia i dlatego pozostaje dla mnie tajemnicą. 


piątek, 11 kwietnia 2014

Tort Torba z zakupami

Marcin, który tak pięknie przygotował zastępczy prezent dla mnie, zamówił tort dla swojej dziewczyny. Na torcie miały się pojawić ulubione cele jej zakupów, czyli okulary, lakiery i trampki. 
Od razu wpadłam na pomysł, że zrobię torbę z zakupami, z której będą wystawać gadżety. 
Pojawił się tylko problem z trampkami, bo taki dorosły trampek, to sam wystarczył by za tort. Myślałam, że zrobię tak, że będzie wystawał czubek buta, ale ostatecznie okazało się że i tak nie mieszczą mi się wszystkie gadżety na torcie.
Wydaje się, że tort się podobał, co można wnioskować po ilości lajków na fanpage  https://www.facebook.com/slodkiedekoracjejl


poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Tort Góry

Asia tak bardzo zachwala moje torty, że dzięki temu mam nowych klientów. Tym razem tort zamówiła koleżanka z mojej drugiej szkoły. 
Podobnie jak ja wraz z mężem obchodzą w tym roku 50 urodziny. Zamówiła tort dla męża, który jest miłośnikiem gór. Jak już uformowałam te góry, to cały czas miałam niedosyt dekoracji i w końcu zrobiłam mały namiocik.


Przy pieczeniu tego tortu wykorzystałam moją ulubioną formę Big Mufin, aby mieć kształt większej góry. Ponieważ zostało mi wolne miejsce w formie, postanowiłam upiec ciasto dla domowników. Chciałam zrobić coś szybkiego i wtedy przypomniałam sobie stary przepis na ciasto z dżemem porzeczkowym (z 10 lat temu robiłam na zimę dżemy porzeczkowe tylko po to, żeby mieć do tego ciasta, teraz dżemu porzeczkowego  używam do polędwicy według przepisu Julie Child), którego nie robiłam od lat. Przepis był dołączony o mojej cud miski Tupperware. Ciasto jako nowość okazało się hitem w mojej rodzinie i dlatego zamieszczam przepis.
Ciasto z dżemem
  • 2 szklanki mąki
  • 3 jaja
  • 0,5 słoika dżemu z czarnej porzeczki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mleka
  • 0,5 szklanki oleju
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka kakao
  • łyżeczka proszku do pieczenia


Wszystkie składniki ciasta dokładnie wymieszać mikserem. Przełożyć ciasto do formy i piec ok 40 minut w temperaturze 180 stopni.



niedziela, 23 marca 2014

50 lat minęło...

I nadeszła ta chwila, kiedy musiałam zrobić tort na swoją 50. 
Wczoraj zaprosiłam swoich przyjaciół, aby uczcić to zdarzenie. Przyjaciele nie zawiedli, dostarczyli mi niezapomnianych wspomnień, a zaczęli od wręczenia prezentu. 
 Jak zobaczyłam, że dostałam od nich lot paralotnią, musiałam bardzo hamować swoje uczucia (i jak się okazuje nie bardzo mi się to udało).  A oni spodziewali się tego, bo Tina filmowała całe wydarzenie. 
Byłam załamana, bo nie wyobrażałam sobie realizacji tego prezentu. Najbardziej byłam zła na Janusza, bo przecież jak kupowaliśmy prezent dla Joli to wyraźnie powiedziałam mu, że nie chcę ekstremalnych prezentów, że wolę robot sprzątający (to znaczy, że mnie w ogóle nie słucha).  I smutno mi było, że moi przyjaciele tak słabo mnie znają, przecież ja zawsze mówię że lubię odpoczynek bezczynny. A jak jeszcze dokładnie przeczytałam, co jest w pakiecie to najbardziej przeraził mnie tunel aerodynamiczny. Jak już po trochu zaczęłam myśleć, że może nie umrę ze strachu, wtedy okazało się że to był tylko żart.  Za sprawą Janusza (jednak był winny, słusznie byłam na niego zła), dowiedzieli się, ze domyślam się co mogę dostać i uznali, że nie może być tak łatwo. Właściwy prezent był zupełnie inny, a lot paralotnią to tylko taki "prezent zastępczy". Marcin, syn Iwonki przerobił Voucher, który kupił w prezencie dla swojego kolegi (zdolny chłopiec, jak widać nie za darmo miał u mnie 5 z technologii informacyjnej w liceum). 
A prezent, który dostałam, to naprawdę spełnienie moich marzeń.  
Dziękuję Wam przyjaciele. Prezent zastępczy oprawię w ramki i powieszę na ścianie.
A dzisiejsze zdjęcie tortu zrobiłam moim właściwym prezentem. Z tyłu na kanapie widać opakowanie po nim.

piątek, 21 marca 2014

Tort z marcepanowymi owocami

Tym razem nietypowe zamówienie, choć bardzo naturalne. Tort z owocami ale owoce miały być z masy plastycznej. Trochę się obawiałam jak mi się udadzą te owoce, bo przecież każdy wie jak wygląda np, jabłko czy banan i moje muszą być podobne do siebie. Owoce zrobiłam z marcepana. 
Ostatecznie jak już ułożyłam dekoracje byłam bardzo zadowolona z efektu. Tort jest prostokątny, bo miał się dobrze dzielić na wiele osób, ale super by wyglądał kosz z takimi owocami.


poniedziałek, 17 marca 2014

Tort Słoń

To czego zazdroszczę mojej koleżance Asi, to niewątpliwie bardzo zdolni uczniowie. Tym razem Asia zamówiła tort dla tych, którzy będą startować w finale Olimpiady Informatycznej.  Zrobiłam Słonia, na szczęście. Jędrek oczywiście miał zastrzeżenia do koloru, ale myślę, że nie wyszedł tak źle.

piątek, 14 marca 2014

Tort Super Mario Bros

Super Mario to gra, którą pamiętam jeszcze z czasów młodości. Grałam w nią na pierwszym swoim komputerze  Amstrad/Schneider (właściwie to był komputer Janusza, ale w końcu i tak jesteśmy rodziną to jakby mój). Wtedy to były fajne gry. Miały swój klimat. Nic dziwnego, że Super Maro robi dzisiaj karierę w sieci. 
Dla Kacperka, który jak obserwuję lubi gry (bo w zeszłym roku był tort Angry Birds), zrobiłam właśnie Super Mario. Miałam przy nim ogromną frajdę. Jeszcze przed ułożeniem dekoracji wiedziałam, że tort będzie śliczny.  Mam nadzieję, że i na jubilacie zrobił wrażenie




czwartek, 13 marca 2014

Tort Gryfindor

Moja niezawodna koleżanka Asia, która dostarcza mi wiele nowych pomysłów na torty, tym razem zamówiła tort na urodziny swojej córki. Tematem miał być herb Gryfindoru (wszyscy miłośnicy Harrego Pottera wiedzą o co chodzi). Herb i imię jubilatki nadrukowałam na opłatku. Aby wydrukować imię zainstalowałam sobie oryginalną czcionkę z Harego Poterra. 



Dodatkowo, zrobiłam jeszcze muffinki z Tiarami Przydziału.

środa, 12 marca 2014

Tort trampki

Okazuje się, że torty z bucikami są bardzo popularne. Tym razem zrobiłam tort z trampkami na roczek. Niedługo będę miała taką wprawę w robieniu butów, że będę mogła zatrudnić się u szewca.

I jeszcze przepis, na klasyczne czekoladowe muffinki. Co prawda Janusz stwierdził, że są za bardzo czekoladowe, ale Jędrek stwierdził, że były bardzo smaczne, a Janusz po prosty wybrzydza.
Muffinki czekoladowe

  • 3 łyżki masła
  • 60 g gorzkiej czekolady
  • 200 g mąki
  • 100 g cukru
  • łyżeczka esencji waniliowej
  • 2 czubate łyżki kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 2 jaja
  • 150 ml mleka

Masło rozpuścić, czekoladę drobno posiekać. Mąkę wymieszać z cukrem, kako, solą, proszkiem do pieczenia i sodą. Jajka wymieszać z masłem, mlekiem i esencją waniliową. Połączyć sypkie składniki z masą jajeczną, dodać czekoladę. Nałożyć do do foremek wyłozonych papilotkami. Piec 20=25 minut w temperaturze 180 stopni.